
Ukazał się pierwszy trailer długo oczekiwanej przez nas gry L.A Noire. Można powiedzieć, iż (na szczęście) gra przypomniała o swoim istnieniu, gdyż do tej pory całe zainteresowanie wokół tytułu brało początki ze spekulacji. L.A Noire, mroczny twór, podążający w ciemnych ulicach brudnego miasta. Wabiący młodych zapaleńców detektywizmu opowieściami o grząskich sprawach, rujnujących życie romansach, przydrożnych barach, gdzie zapijane są wspomnienia. I jest! Czy wygląda tak jak oczekiwaliśmy? Hmmm… więcej w środku.

Jedyne, co zapamiętałem z trailera to epicka mimika postaci. I tyle.
Chciało by się zakrzyknąć „TAKE THAT Heavy Rain!” jak się patrzy na tą mimikę twarzy i lip sync. Voice acting równie przekonujący.
Dodać do tego dobry gameplay i mamy murowany hit.
Nie do końca. Gdy oglądałem ten trailer po raz pierwszy (ma około 6 godzin), czułem się wyzbyty ze słów. Oglądałem go potem jeszcze jeden raz. I kolejny raz, po krótkiej przerwie. Gdzie jest to L.A Noire które tak wspaniale było nam prezentowane na samym początku?! Nastawiałem na tą produkcję. Tak naprawdę. Z nią w myśli nagrywałem podcast 24. Zresztą wszyscy chyba nagrywaliśmy. To było światełko w tunelu. Niepewna nadzieja, wśród takich gniotów gier, które ambicje przełożyły nad imperatywny zysk i zwyczajne zwane, kurwienie się. Noire, miał być tytułem jaki pokazałby w świecie produkcji elektronicznej – da się zrobić grę, która mniejszym nakładem pieniędzy a większym „sercem”, zdobywa dobre oceny i co najważniejsze wierność uzytkowników. Teraz zboczyła z drogi jaką obrała na początku. Kwestia oczekiwań… być może jest też tak, że rynek gier nie zaakceptuje produkcji na jakie liczyłem z bladym. Tak czy inaczej, naprawdę szkoda. Ale nie będziemy płakać nad rozlanym.
Trzeba czekać na więcej informacji – pierwsza ściana została zburzona, jednak mamy ich jeszcze trochę :) Więc i nadzieja nie umarła do końca.
Voice acting jest fajny, ale brakuje mi tego amerykańskiego bełkotania charakterystycznego dla zachodniego wybrzeża tamtych lat.
Brzmi to zbyt współcześnie. Dla porównania:http://www.youtube.com/watch?v=qMm1ewxA0nU
Ale prawda, mimika twarzy wymiata. Oby tylko udało im się zrobić to, co zrobić chcą. Bo kolejnego GTA nikt nie chce chyba…