DualShock Podcast #41

Oto 41 odcinek DualShock Podcast a w nim aż podwójna dawka magnezu! W tym odcinku Bizon, odin oraz Blady obgadują dziwnie zapowiadający się Call of Juarez The Cartel, małą, acz interesującą grę Magicka oraz reedycje MDK w HD na konsole Wii. Chwilę później temat zboczy w stronę The Elder Scrolls Skyrim – innymi słowy, czas napierdalać! – by powrócić do poważniejszego tonu przy omawianiu polityki SONY odnośnie Twojego PS3. Nerwową atmosferę załagodzi płacz złamanych serc po trailerze LA Noire. Wydawać by się mogło, iż tematem odcinka stały się edycje kolekcjonerskie – jakie są i czy można lepiej? Można! Zapraszamy do słuchania!

Wersja audio. [Pobierz bezpośrednio]

Informacje o odin

Staram się utrzymać stronę w jak najlepszej kondycji, oraz być lepszy w tym co robię. Interesuje się grami komputerowymi odkąd tylko dostałem Swój pierwszy komputer, a samym tworzeniem stron internetowych, treścią multimedialną, designem, od około 2003 roku. Tyle tytułem wstępu, na pewno napiszę więcej :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii DualShock Podcast, Podcast i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „DualShock Podcast #41

  1. Aki Evans pisze:

    Miodzio, ale mam jedno „ALE”:

    A dokładnie w sprawie „Kontrowersyjnego banowania konsol przez Sony”.
    Po pierwsze nie wspomnieliście że jedyne co zostaje zablokowane to dostęp do sieci PSN, w raz z zablokowaniem numeru seryjnego konsoli. Po drugie masz nadal możliwość uruchomienia przeglądarki oraz gier itp itd. tylko nie włączysz ich w trybie multi. Czytałem także, (jednak nie mam na to dowodów) że spotkano przypadki oszustów którzy bez wydania ani złotówki kupowali i pobierali gry z PSN, dzięki „otwarciu konsoli”. Mi ta polityka nie przeszkadza, jeżeli robisz coś nielegalnego co jest nie zgodne z umową jak zawarłeś tworząc konto PSN to sadze że Sony ma prawo zablokować ci dostęp do tej usługi.
    i Aki wraca do odzyskiwania danych i pogrywania w między czasie w darmowego GTA 2 xD

  2. Iroks pisze:

    O my biedni przyszła środa i nowy DSP (tu wstawcie ochy i achy jaki to zajebisty odcinek), ale po odsłuchaniu znów przychodzi czas odrętwienia w oczekiwaniu na kolejny odcinek.

    Kiedy nagracie kolejny Let’s play ?

  3. Iroks pisze:

    Aha jeszcze jedno. GDZIE HARMONIJKA ?

  4. Divi pisze:

    Ale mam chytry plan! Zgram sobie podcast na iPoda i przesłucham go sobie jutro na angielskim, kiedy babeczka znów będzie objaśniać tym tłukom coś, co ja ogarnąłem w podstawówce. Buhahaha!

    PS. Tak, boję się samego siebie.

  5. phsx pisze:

    ide spać, do snu podcast, jeśli zapamiętam o czym był to napiszę jutro komentke, tymczasem pa! ^_^

  6. odin pisze:

    Teraz blokuje już wszystko Aki. Może coś zmienili, ale oficjalne stanowisko SONY z piątku, jest jak stanów zjednoczonych – nie negocjują z piratami.

  7. Tyka pisze:

    Muszę Was pochwalić za jedno, tym razem nie było kultowego już „jak mówiliśmy przed podcastem…” poza tym to, MDK na wii? Hell yeah, dalej edycje kolekcjonerskie… no zawsze lubiłem choć fakt, popiersie Duka to chyba już trochę przesada. Anyways, keep up the good work!

  8. phsx pisze:

    Mnie np. w ogóle kolekcjonerki mnie nie interesują, szkoda mi kasy na takie pierdoły. Czasem podoba mi się fajniejsza okładka czy stylowy steelbox ale to nie powód, żeby dawać pięć dych/stówę więcej za grę…

  9. phsx pisze:

    Rant nt. Obka jak zwykle miodny.
    W hoy przesadzacie o LA Noire. Nie graliście. Nie gadajcie bez zagrania bo jak Bizon mówi, że „to jest gta4″ to mnie to autentycznie drażni. Bierzcie przykład z Bladego gdy mówił o Skyrim – „wiemy za mało”.
    Getaway był zajebisty. Tylko zabudowany jak cholera. I podczas jeżdżenia były wskazówki – auto samo włączało migacz w stronę w którą powinniśmy skręcić na następnym skrzyżowaniu.
    Crysisa chyba kupię to zrobię małą recenzję.

  10. Blady pisze:

    Blady jako przykład wstrzymywania się z wydaniem pochopnie opinii? MADNESS!!

  11. odin pisze:

    Gramy w bfa :D phsx?

  12. phsx pisze:

    Gramy wieczorem, będę koło 8, wróciłem z pracy przed szóstą, ogarne się zjem, zajdę po twista (HAAA!) i napierarararamy.

  13. Toblakai pisze:

    W pierwszych słowach mego komentarza zapytuje o zdrowie Drogich redaktorów…

    Dobra jedziem.
    Pomysł wypuszczenia MDK w wersji EjdŻDi odrazu skojarzył mi się z badaniem gruntu pod część trzecią. Chociaż biorąc pod uwagę natłok prac jakie ma na głowie Bio wątpię aby znaleźli czas na jakiś dodatkowy projekt. Lecz nie zapominajmy, że Mass Effect kiedyś się skończy i trzeba będzie wyjść z czymś nowym – i tutaj akurat trzeba przyznać, że aktualnie brakuje na rynku takiej zwariowanej ale dopracowane przygodówki.

    Postępów w pracy nad Skirim nie śledzę, ale po pierwszych screen’ach uderzyło mnie, że to znowu to samo. Ten archaiczny system walki który w Morrowind’zie mógł być OK ale w roku 2011 spodziewam się czegoś więcej – to co do tej pory widziałem jest zbyt drętwe. Odnośnie tego blichtru z Obliviona, osobiście lubię delikatny blur ale ta gra przegieła. Za dużo tego gliteru się z ekranu wylewało. I ten potępiony Level-Scaling… Gry stają się za łatwe. Taka dygresja na boku, w końcu zabrałem się za Final Fantasy VII i gra wymiata. Old-school pełną gębą – żadnego Quest loga i innych badziewiów – dostajesz tylko krótkie „idź na wschód” i starcza. Jak się zgubisz to „ssij”.

    Kolekcjonerki stały się niestety standardem obecnie. Każda gra musi dostać edycję kolekcjonerską, tryb multi i jakieś badziewne DLC które jeszcze generacje wstecz mieli byśmy na starcie jako content produktu podstawowego. Karty i kości do gry to takie jak powiedzieliście „nie mieli co dać to dali byle co”. Figurki o ile kiedyś były ciekawym dodatkiem to teraz się przejadają. Najlepsze dodatki to coś faktycznie fajnego i odróżniającego daną edycje od innych dostępnych na rynku. Ciężko coś takiego zrobić chociaż wspomniany Wiedźmin faktycznie był propozycją ciekawą. Artbook też jest dobrym pomysłem, tylko żeby był jakiś naprawdę ciekawy a nie taki zbiór szkiców które już wcześniej opublikowano.

    Nano… suty? Śmierdzi mi tu geniuszem KOJIMY!

    Blokowanie konsol jestem za, ale tylko w świetle jawnego piracenia gier czy też łamania konsoli. Jeżeli Sony zablokuje mi konsolę bo mam pobrany jakiś filmik z jakiegoś serwisu to już jest przesada. Najbardziej zaboli sony sytuacja kiedy ofiarami tej wojny z piractwem zaczną padać zwykli użytkownicy, bo nie oszukujmy się zawsze „legalni” dostają po łapkach najbardziej przy próbach zabezpieczenia swoich produktów. Wszystkie zabezpieczenia wydawanych gier są w ogóle bez sensu bo różne grupy łamaczy tylko się prześcigają w tym kto pierwszy je złamie – a złamać na pewno złamią każde zabezpieczenie.

    LA Noir jak na razie zachwyca mnie tylko pod względem mimiki, reszta wygląda standardowo. Trzeba czekać na jakieś dalsze materiały z tej produkcji.

    PS:. Jestem w szoku, że odin ubiegł Bladego w wyłapaniu tak subtelnej prowokacji ze strony Bizona odnośnie Mass Effecta. Coś nasz elokwentny przyszły krwiopijca stępił swoje zmysły :D

  14. odin pisze:

    Morrowind tak jak słusznie zauważyłeś, implementował pewne rzeczy w roku kiedy coś takiego było jeszcze bardzo słabo rozpowszechnione. Oblivion wcale nie musiał ssać, tak jak ssał. Kwestia Bloom i HDR które w tej grze miały urywać brak postępów w pracy nad silnikiem, nie są właściwie najistotniejsze. To co natomiast jest, to fakt, że Oblivion nie posiadał moralnego usprawiedliwienia na bycie prostszą grą od Morrowinda. Na posiadanie 80% systemu w cholernym uproszczeniu i głupkowatej syntaktyce. Gdyby ta gra naśladowała Morrowind, była by typem produktu gdzie mordując sprzedawce w sklepie i włamując się do jego kańciapy na 2 piętrze, 2 dni później odnajdywalibyśmy list pożegnalny od jego żony (w którym pisała, że nie potrafi wytrzymać jego śmierci, sama zamierza zostać siostrą w zakonie, a jeśli jej nie przyjmą da się rozszarpać zwierzętom przy czerwonej górze – można ją potem było nawet odnaleźć, leżała martwa niedaleko drogi), i porozmawiać z niektórymi o tym zajściu. Oblivion taki nie był. Oblivion był płytki, z chujowymi questami, sztampową fabułą, i ma może z 10 fajniejszych momentów. Nie ma w tej grze głębokiego smaku, który wychodzi po dłuższym duszeniu. W Morrowind gdy zdawaliśmy jeden z testów magicznych przed walką na arcymaga, mając buty niewidzialnej szybkości można było usłyszeć komentarz iż nikt wcześniej nie ruszał tak szybko biodrami ;) A cały myk polegał na tym, że te buty można było znaleźć w jednym miejscu, lub po wykonaniu pewnego questa dość losowo w okolicy jednego miasta na pewnym osobniku. Buty wyglądały całkiem normalnie – to jest kwestia prób i błędów. Gra wynagradza Cię za zgłębianie jej świata – czasem w ledwo zauważalny sposób, ale jednak. Na przykład jeśli dopuścisz śmierci jednej bliskiej Ci osoby, w krypcie w jakiej leczyła ludzi, znajdziesz świece ułożone przez chorych w ten specyficzny sposób – jak na jej biurku. To jest naprawdę fantastyczna gra, która ma ogromną ilość tych małych kawałków. Trzeba to zrozumieć zanim przyjdzie te dwa tytuły porównywać…

    Final Fantasy 7 mam aktualnie na telefonie. Jestem przy Wielkim Kanionie, po ratowaniu dziewczynki na plaży. Oj ja wiem coś niecoś o siódemce… gra całej mojej 5-6 klasy podstawówki… ;D

    Co do postępowania SONY – ich nic nie zaboli. To jest aktualnie moloch produkcyjny, który ogromne pieniądze zarabia na sprzęcie RTV innym niż PS3. Dla marki, bardzo źle robi coś takiego jak utrata ironicznego tytułu ekskluzywności – który gdzieś się zaciera w momencie „piracenia” PS3. Na pewno będzie kiepsko, i na początku wiele osób doświadczy drakonizmu w decyzji. Ale… takie rzeczy mają to do siebie, że lubią łagodnieć wraz z wiekiem. Chociaż w nadchodzącym wielkimi krokami czasie PSP2 i tej ponoć współpracy z PS3, ciężko jest liczyć na to, że SONY do tego dopuści.

    L.A. Noire będzie takie jak widać. Ale pamiętajcie, każdy z red. to kupi. MIMO WSZYSTKO. Bo wśród sztampy, to i tak nieoszlifowany diament. Aby to uwydatnić – porównajmy to do sensowności fabuły Assassin’s Creed – i już :D Od razu lepiej :D

  15. Divi pisze:

    Sprawdziłem tą Magickę i… gra mnie odrzuciła. Odrzuciła mnie dzięki temu, że nieźle pocina się na moim sprzęcie, a wymagania spełniam w 150%. Może uda mi się dorwać ją w wersji na Xboksa.

    Nowy Call of Juarez? Spoko, poczekam aż wyjdzie i kupię wszystkie części w jakimś boksie 3w1.

    Skyrim? Podziękuję. Dlaczego? Zawsze byłem zwolennikiem RPGów Gothiko-podobnych, bo cała reszta nigdy mi nie podchodziła – zarówno klimatem, jak i wieloma innymi czynnikami.

    Kolekcjonerka Duke’a jest… niezła. Gdyby to ode mnie zależało zamiast popiersia Duke’a dodałbym figurę jakiejś panienki or cycki. O tak, cycki by się dobrze sprzedały.

    Boże, ale mam zrytą psychikę. Od samego początku słyszałem „nano SUT edyszyn”. Nosz, masakra. Ale ogólnie podsumowując to edycje kolekcjonerskie nie są dla mnie. Wystarczy mi zwykły DVD BOX z płytą z grą (może być nawet bez jakiejkolwiek instrukcji), bo przecież najważniejsza jest gra, a nie te wszystkie zbędne dodatki.

    Cholera, czy przy PlayStation 2 też były takie akcje, że wszyscy chcieli złamać konsolę, kilku osobom się udało, a Sony blokowało konta, ścigało ludzi i ciągało ich po sądach? Raczej nie, a teraz to się dzieje przez… internet. Kiedyś człowiek nie musiał podłączać konsoli do internetu, nie bawił się w jakieś update’y i jako dzieciak ostro pocinał na piratach nawet nie wiedząc, że robi źle. PSX FTW!!!

Add Comment Register

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>