<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: SingleShock Weekly #59 (22.05 &#8211; 29.05)</title>
	<atom:link href="https://dspodcast.pl/news/singleshock-weekly-59/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://dspodcast.pl/news/singleshock-weekly-59/</link>
	<description>Szokujące słuchowisko nagrywane przez graczy, dla graczy</description>
	<lastBuildDate>Sat, 27 Jan 2024 10:05:41 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.42</generator>
	<item>
		<title>Autor: Enslaved Eagle</title>
		<link>https://dspodcast.pl/news/singleshock-weekly-59/comment-page-1/#comment-11349</link>
		<dc:creator><![CDATA[Enslaved Eagle]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jun 2012 19:12:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dspodcast.pl/?p=7940#comment-11349</guid>
		<description><![CDATA[Bizon, dziś w MTA ktoś zapytał, co powinien kupić - X360 czy PS4. Pierwsze, co odpowiedziałem: najlepiej nowego PC. Nie dość, że to są już siedmioletnie konsole, to jest dokładnie tak jak napisałeś - to i tak bardziej jak PC, w której główne skrzypce grają pady.

Gry, jak każden jeden przemysł rozrywkowy, doczekały się okresu, kiedy wymagający jego konsumenci będą coraz bardziej zawiedzeni. Kiedyś starano się o dobre filmy, bo wyprodukowanie jednego kosztowało sporo czasu, pracy i pieniędzy (kojarzy ktoś zdjęcie, na którym widać, jak tworzono znane wszystkim napisy początkowe w Gwiezdnych Wojnach?). Teraz każdego byle-producenta stać na wyprodukowanie takiego Battleshipa (a potem sfinansować grę, która wygląda jak pierwszy FarCry, lol). Podobnież z książkami, czytałem ongiś felieton pewnego polskiego pisarza fantastyki (bodajże był to pan Grzędowicz), w którym napisał, że kiedyś trzeba było się mocno starać, by wypaść dobrze na forum czytelników fantasy - bo pisało się na maszynach, a każdy, nawet najmniejszy błąd potrafił kosztować pisanie całej strony od nowa; Z kolei teraz każdy kretyn może otworzyć Worda, odpicować gówniane opowiadanie i wydrukować je na takich ładniutkich stronach, o jakich się panu Grzędowiczowi i jemu podobnym za młodu nie śniło. Wszystko schodzi na psy, gry nie są wyjątkiem i możemy tylko liczyć na to, że powstanie więcej takich firm jak CD Projekt Red, które będą o nas, własnych konsumentów, dbać.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bizon, dziś w MTA ktoś zapytał, co powinien kupić &#8211; X360 czy PS4. Pierwsze, co odpowiedziałem: najlepiej nowego PC. Nie dość, że to są już siedmioletnie konsole, to jest dokładnie tak jak napisałeś &#8211; to i tak bardziej jak PC, w której główne skrzypce grają pady.</p>
<p>Gry, jak każden jeden przemysł rozrywkowy, doczekały się okresu, kiedy wymagający jego konsumenci będą coraz bardziej zawiedzeni. Kiedyś starano się o dobre filmy, bo wyprodukowanie jednego kosztowało sporo czasu, pracy i pieniędzy (kojarzy ktoś zdjęcie, na którym widać, jak tworzono znane wszystkim napisy początkowe w Gwiezdnych Wojnach?). Teraz każdego byle-producenta stać na wyprodukowanie takiego Battleshipa (a potem sfinansować grę, która wygląda jak pierwszy FarCry, lol). Podobnież z książkami, czytałem ongiś felieton pewnego polskiego pisarza fantastyki (bodajże był to pan Grzędowicz), w którym napisał, że kiedyś trzeba było się mocno starać, by wypaść dobrze na forum czytelników fantasy &#8211; bo pisało się na maszynach, a każdy, nawet najmniejszy błąd potrafił kosztować pisanie całej strony od nowa; Z kolei teraz każdy kretyn może otworzyć Worda, odpicować gówniane opowiadanie i wydrukować je na takich ładniutkich stronach, o jakich się panu Grzędowiczowi i jemu podobnym za młodu nie śniło. Wszystko schodzi na psy, gry nie są wyjątkiem i możemy tylko liczyć na to, że powstanie więcej takich firm jak CD Projekt Red, które będą o nas, własnych konsumentów, dbać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: cosmaty</title>
		<link>https://dspodcast.pl/news/singleshock-weekly-59/comment-page-1/#comment-11328</link>
		<dc:creator><![CDATA[cosmaty]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jun 2012 13:16:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dspodcast.pl/?p=7940#comment-11328</guid>
		<description><![CDATA[No nie komentują ludzie, bo orzeł tak ładnie wszystko opisał, że nawet nie ma co dodawać ;]

Skomentować można natomiast to co napisałeś !Bizonie. Czy wszystkiemu winne są EA i Acti? Czy psy winne są tego, że miliony much zajadają się ich stolcem, czy gdyby owe miliony much nie zajadało się tym przysmakiem, to czy psy... robiłyby... no mniej kup? Ekhem. Inaczej. Czy Coca-Cola Co. jest winna temu, że ludzie zamiast zdrowej, pysznej i darmowej kranówy, rzucają się jak idioci na aluminiowe pojemniki z kwasem do usuwania rdzy? Nie, nie jest winna, ona tylko produkuje ten kwas. To miliony durnych ludzi miast odrdzewiać - piją go. Podobnie jest w przypadku wcześniej wymienionych firm. One tylko wydają gry, a to, że ktoś tam je kupi? Fajnie. Daje się nabrać na marketing czy też po prostu chce się nabrać. Bo tak jest wygodniej i nie trzeba tyle myśleć.

Jednak to dzięki EA i ActiVison dostaliśmy takie gry jak: pierwszy Modern Warfare, Mass Effect, Miror&#039;s Edge, Dead Space, różnego rodzaju Bandy, Skate i pewnie wiele innych, których nie pamiętam, ale to pewnie z racji tego, że obecna generacja trochę się nam przedłużyła (to akurat jest ok). Inna sprawa co zrobili dalej z poszczególnymi seriami, ale przecież to też nie jest tak, że robią oni sobie te gry ot tak sobie. Robią je pod kogoś.

Podobna sytuacja z DLC. Ktoś jednak je kupuje i w ostatecznym rozrachunku opłaca się wycinać te kawałki gier i wrzucać je jako płatne dodatki. Gdyby się nie opłacało, nie byłoby takiego ich wysypu. Przecież wizerunkowo firmy owe tracą, ale najwyraźniej kasa, która do nich płynie ze sprzedaży zbroi dla konia czy innych dupereli (prawdziwe zakończeni, takie ostateczne i bez odwrotu, chyba że się komuś nie podoba to kupi inne, mamy ich przygotowanych kilka, do koloru [khe khe] do wyboru) równoważy owe uszczerbki.

Pamiętam jak u zarania tej generacji mówiło się wiele na temat kosztów produkcji gier. Technologia kosztuje, trzeba inwestować. To od tego się zaczęło, dla wyrównania kosztów zaczęto seryjne produkować dodatki czy sequele. Gracze to kupili. Firmy wyrównały koszty. Gracze nadal kupują. A można przecież jak z tymi psami... czy jakoś tak.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No nie komentują ludzie, bo orzeł tak ładnie wszystko opisał, że nawet nie ma co dodawać ;]</p>
<p>Skomentować można natomiast to co napisałeś !Bizonie. Czy wszystkiemu winne są EA i Acti? Czy psy winne są tego, że miliony much zajadają się ich stolcem, czy gdyby owe miliony much nie zajadało się tym przysmakiem, to czy psy&#8230; robiłyby&#8230; no mniej kup? Ekhem. Inaczej. Czy Coca-Cola Co. jest winna temu, że ludzie zamiast zdrowej, pysznej i darmowej kranówy, rzucają się jak idioci na aluminiowe pojemniki z kwasem do usuwania rdzy? Nie, nie jest winna, ona tylko produkuje ten kwas. To miliony durnych ludzi miast odrdzewiać &#8211; piją go. Podobnie jest w przypadku wcześniej wymienionych firm. One tylko wydają gry, a to, że ktoś tam je kupi? Fajnie. Daje się nabrać na marketing czy też po prostu chce się nabrać. Bo tak jest wygodniej i nie trzeba tyle myśleć.</p>
<p>Jednak to dzięki EA i ActiVison dostaliśmy takie gry jak: pierwszy Modern Warfare, Mass Effect, Miror&#8217;s Edge, Dead Space, różnego rodzaju Bandy, Skate i pewnie wiele innych, których nie pamiętam, ale to pewnie z racji tego, że obecna generacja trochę się nam przedłużyła (to akurat jest ok). Inna sprawa co zrobili dalej z poszczególnymi seriami, ale przecież to też nie jest tak, że robią oni sobie te gry ot tak sobie. Robią je pod kogoś.</p>
<p>Podobna sytuacja z DLC. Ktoś jednak je kupuje i w ostatecznym rozrachunku opłaca się wycinać te kawałki gier i wrzucać je jako płatne dodatki. Gdyby się nie opłacało, nie byłoby takiego ich wysypu. Przecież wizerunkowo firmy owe tracą, ale najwyraźniej kasa, która do nich płynie ze sprzedaży zbroi dla konia czy innych dupereli (prawdziwe zakończeni, takie ostateczne i bez odwrotu, chyba że się komuś nie podoba to kupi inne, mamy ich przygotowanych kilka, do koloru [khe khe] do wyboru) równoważy owe uszczerbki.</p>
<p>Pamiętam jak u zarania tej generacji mówiło się wiele na temat kosztów produkcji gier. Technologia kosztuje, trzeba inwestować. To od tego się zaczęło, dla wyrównania kosztów zaczęto seryjne produkować dodatki czy sequele. Gracze to kupili. Firmy wyrównały koszty. Gracze nadal kupują. A można przecież jak z tymi psami&#8230; czy jakoś tak.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jaruto</title>
		<link>https://dspodcast.pl/news/singleshock-weekly-59/comment-page-1/#comment-11318</link>
		<dc:creator><![CDATA[jaruto]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jun 2012 12:24:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dspodcast.pl/?p=7940#comment-11318</guid>
		<description><![CDATA[Już nie wspomnę o tym świetnym trendzie gdzie gry muszą być &quot;przystępne&quot; http://media.tumblr.com/tumblr_m0d2c07iRw1qcqm5r.jpg a to niesie ze sobą zawsze opłakane skutki, między innymi znacznie uproszczonym gameplayem że nawet małpy na upartego potrafiłyby przejść te nowe gry jak by dać im w łapy pada : &#124;]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Już nie wspomnę o tym świetnym trendzie gdzie gry muszą być &#8222;przystępne&#8221; <a href="http://media.tumblr.com/tumblr_m0d2c07iRw1qcqm5r.jpg" rel="nofollow">http://media.tumblr.com/tumblr_m0d2c07iRw1qcqm5r.jpg</a> a to niesie ze sobą zawsze opłakane skutki, między innymi znacznie uproszczonym gameplayem że nawet małpy na upartego potrafiłyby przejść te nowe gry jak by dać im w łapy pada : |</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jaruto</title>
		<link>https://dspodcast.pl/news/singleshock-weekly-59/comment-page-1/#comment-11316</link>
		<dc:creator><![CDATA[jaruto]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jun 2012 12:19:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dspodcast.pl/?p=7940#comment-11316</guid>
		<description><![CDATA[Ja też. Ogólnie cała ta polityka wyłudzania od nas kasy podstępem powoduje, że do gier podchodzę już z coraz mniejszym entuzjazmem : (
Biznes growy się stoczył na samo dno. Już mi brakuje sił na to jak wściekły czasami jestem na to że wydaję kasę na produkt do którego powinienem dopłacać bo inaczej będę grać w wybrakowany produkt. Ręce opadają normalnie... i jak tu się cieszyć z gier tak jak kiedyś?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja też. Ogólnie cała ta polityka wyłudzania od nas kasy podstępem powoduje, że do gier podchodzę już z coraz mniejszym entuzjazmem : (<br />
Biznes growy się stoczył na samo dno. Już mi brakuje sił na to jak wściekły czasami jestem na to że wydaję kasę na produkt do którego powinienem dopłacać bo inaczej będę grać w wybrakowany produkt. Ręce opadają normalnie&#8230; i jak tu się cieszyć z gier tak jak kiedyś?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Toblakai</title>
		<link>https://dspodcast.pl/news/singleshock-weekly-59/comment-page-1/#comment-11312</link>
		<dc:creator><![CDATA[Toblakai]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jun 2012 12:15:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dspodcast.pl/?p=7940#comment-11312</guid>
		<description><![CDATA[Bizonie, obecna sytuacja na rynku gier jest spowodowana głównie tym, że gry stały się same w sobie produktem bardzo powszechnym. Ciężko obecnie znaleźć kogoś kto by nie grał w cokolwiek - dlatego właśnie jest to rynek bardzo chłonny. W tej chwili gry posiadają ogromne budżety i powstają w większej ilości niż jeszcze kilkanaście lat temu. Co gorsze wraz z liczbą dostępnych tytułów gry przejęły rolę filmów akcji elektronicznej rozrywki - taki model, że można usiąść, popykać i dobrze się pobawić bez większego wysiłku. Od razu napiszę, że nie mam nic do casual gaming&#039;u :P Po prostu gracze bardziej wymagający zostali zepchnięci na dalszy plan - jakby nie patrzeć to wszystko jednak jest robione dla kasy.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bizonie, obecna sytuacja na rynku gier jest spowodowana głównie tym, że gry stały się same w sobie produktem bardzo powszechnym. Ciężko obecnie znaleźć kogoś kto by nie grał w cokolwiek &#8211; dlatego właśnie jest to rynek bardzo chłonny. W tej chwili gry posiadają ogromne budżety i powstają w większej ilości niż jeszcze kilkanaście lat temu. Co gorsze wraz z liczbą dostępnych tytułów gry przejęły rolę filmów akcji elektronicznej rozrywki &#8211; taki model, że można usiąść, popykać i dobrze się pobawić bez większego wysiłku. Od razu napiszę, że nie mam nic do casual gaming&#8217;u :P Po prostu gracze bardziej wymagający zostali zepchnięci na dalszy plan &#8211; jakby nie patrzeć to wszystko jednak jest robione dla kasy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bizon</title>
		<link>https://dspodcast.pl/news/singleshock-weekly-59/comment-page-1/#comment-11309</link>
		<dc:creator><![CDATA[Bizon]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jun 2012 11:50:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dspodcast.pl/?p=7940#comment-11309</guid>
		<description><![CDATA[Panie i panowie - orzeł się rozpisał, a nikt mu nawet nie skomentuje.. Nie ładnie..
Moim zdaniem przemysł growy ginie przez pośpiech przede wszystkim - o ile lepszy mógłby być trzeci Mass Effect czy kolejne Call of Duty, gdyby nie chęć wyciągania od nas kasy przez EA i Activision? Ogólnie nie podoba mi się siódma generacja konsol i raczej żadna kolejna też nie trafi w me gusta.. Tęsknię do czasów gdy do konsoli wsadzało się nośnik i grało. Prostota i wygoda były wyznacznikiem magii grania na konsoli - niestety teraz nawet granie na konsoli coraz bardziej przypomina granie na PC z padem w dłoni. Stąd - nie planuję zakupu żadnej nowej konsoli ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie i panowie &#8211; orzeł się rozpisał, a nikt mu nawet nie skomentuje.. Nie ładnie..<br />
Moim zdaniem przemysł growy ginie przez pośpiech przede wszystkim &#8211; o ile lepszy mógłby być trzeci Mass Effect czy kolejne Call of Duty, gdyby nie chęć wyciągania od nas kasy przez EA i Activision? Ogólnie nie podoba mi się siódma generacja konsol i raczej żadna kolejna też nie trafi w me gusta.. Tęsknię do czasów gdy do konsoli wsadzało się nośnik i grało. Prostota i wygoda były wyznacznikiem magii grania na konsoli &#8211; niestety teraz nawet granie na konsoli coraz bardziej przypomina granie na PC z padem w dłoni. Stąd &#8211; nie planuję zakupu żadnej nowej konsoli ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
