Let’s Play: Splinter Cell Conviction SinglePlayer, część: 1


Eksperymentalny odcinek Let’s Play: Splinter Cell Conviction w trybie SinglePlayer. DualShock Podcast dba o swoich użytkowników, dlatego zmienia domyślny program kodujący i w pliku wielkości 1GB zamyka jeszcze lepszy jakościowo materiał. Sprawdźcie jak wpłynęło to na komfort oglądania tego i poprzedniego Let’s Playa! Niemniej zapraszamy od oglądania i dobrej zabawy.

Informacje o odin

Staram się utrzymać stronę w jak najlepszej kondycji, oraz być lepszy w tym co robię. Interesuje się grami komputerowymi odkąd tylko dostałem Swój pierwszy komputer, a samym tworzeniem stron internetowych, treścią multimedialną, designem, od około 2003 roku. Tyle tytułem wstępu, na pewno napiszę więcej :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Let's Play i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Let’s Play: Splinter Cell Conviction SinglePlayer, część: 1

  1. Cline pisze:

    Komentarz live jest najlepszy. A co do Let’s Play z singli to są dobre.

  2. Jaruto pisze:

    Odnośnie Krav Maga – tak, to prawda że w Conviction ten system walki zaimplementowano i jest to wersja militarna gdzie wykończenie przeciwnika wiąże się z koniecznością zabicia go. Ja natomiast trenuję Krav Maga wersję cywilną już jakiś czas z tym, że różnica w cywilnej polega na tym iż nie zabija się agresora :P
    Let’s playe są dobre, nie wiem jak inni myślą ale ja przy nich nie potrafię się nudzić : ) Jak coś mi przyjdzie do głowy żeby jakoś bardziej urozmaicić let’s play to dam znać na czacie ^^

  3. odin pisze:

    Jaruto AMA:
    – ile kosztuje taka przyjemność?
    – czemu aż tyle?
    – czy jest tam w ogóle przygotowanie kondycyjne?
    – o co chodzi z mitem obowiązkowych seminariów?
    – ile jest technik oraz co głównie się wykorzystuje?

    podpisano: odin, miłośnik sztuk walki i ciastek ;)

  4. jaruto pisze:

    – cennik jest różny w zależności od stowarzyszenia czy jest to IKMA czy IKMF ale jeśli chodzi o tą drugą w której jestem to jest to zależne od wielkości miasta, przykładowo w nieco mniejszym płacę 100zł za miesiąc ale już w takich miastach jak Ostrołęka, Gostynin, Warszawa płaci się już nawet do 170zł.
    – Czemu aż tyle? To instruktor główny Tomasz A. ustala te cenniki z kosmosu, ogólnie jeszcze go nie spotkałem ale z tego co słyszę jest to facet który szczyci się tym że jest pierwszym instruktorem w Polsce i ma zbyt wybujałe ego i słaby z niego dydaktyk tego w czym siedzi czyli kravce. Na szczęście przewinęli się instruktorzy z jego stowarzyszenia którzy są lepszymi dydaktykami i lepszymi fajterami od niego potrafiący wytłumaczyć każdą rzecz na treningach w sposób nie budzący wątpliwościami i nie opowiadający bajek…
    – na początku zawsze prowadzone są rozgrzewki dostosowane do grupy z jaką mają do czynienia.
    – Z tymi obowiązkowymi seminariami się nie spotkałem bo nasz instruktor nie każe za wszelką cenę jechać na nie bo i tak przygotuje nas we własnym zakresie i będzie to to samo co na seminariach więc nie wiem… być może w innych sekcjach tak jest natomiast co do egzaminów to przystępując na początkowy stopień niezależnie od tego czy się przygotujesz czy nie i tak zdasz… wymysł Adamczyka o którym wspominałem wyżej ale słyszałem, że na następny stopień już można nie zdać bo kilka osób ostatnio nie zdało i co mnie bardzo cieszy bo jeśli nie zdasz to albo zrezygnujesz albo masz jaja i porządnie się do tego przygotujesz. Wykluczyłoby to z początku tak zwanych „komandosów” którzy przychodzą na treningi i myślą, że są bogami mogącymi rozpierdolić kogokolwiek…
    – technik jest całkiem sporo, nie poznałem nawet połowy jeszcze ani to specjalnie mnie nie ciekawiło żeby zapytać ile ich jest. Wiem natomiast, że trzeba lata poświęcić żeby wyrobić w sobie pewne nawyki prostych technik o ile są dobrymi nawykami :P bo są instruktorzy którzy przekazują wiedzę po łebkach niestety a co się wykorzystuje? Głównie na początku oprócz samych rąk mogą być to noże gumowe jak kije do obrony.

    Jak masz jeszcze jakieś pytania to wal śmiało o ile będę w stanie na nie odpowiedzieć : )

  5. grabczas pisze:

    Po drugim strzale liczyłem że JEDNAK jebnie jej po raz trzeci, najlepiej z baniaka :D a C4 to jak batoniki na stołówce xD

  6. odin pisze:

    Dzięki za informacje – sorry za ten czas odpowiedzi ale miałem problemy z dyskiem twardym, no i tak dalej… ;( Ogólnie ja jestem bardzo sceptyczny jeśli chodzi o techniki jakie są tam nauczane. Razem z kolegą który zajmuje zresztą 12 pozycję w rankingu światowej federacji Ju-jitsu, (można sobie poszukać jak ktoś się interesuje), gadaliśmy kiedyś regularnie na ten temat. Ogólnie mamy złe wrażenia związane z tą szkoła walki. A osobiście, denerwuje mnie gdy pomyślę, że uczy się *zwykłych* ludzi jak obronić się przed nożem. I część z nich spróbowałoby tego sposobu w podobnej sytuacji.

    Skąd moje pytania: widziałem parę treningów Krav Magi na dzielonej sali sportowej i przynajmniej w tej szkole którą obserwowałem, przygotowanie kondycyjne było słabe, rozciągania nie było w ogóle, ludzie ćwiczyli w butach ( O_O ), techniki były bardzo ograniczone, a instruktorzy naprawdę bardzo mocno przesadzali jeśli chodzi o poczucie wyższości oraz skuteczności tej sztuki walki. Powiedziałbym nawet, że krzywdzili te młode umysły, forsując kłamstwa i wyobrażenia o tym co by się stało w takiej a takiej sytuacji. Swoją drogą, instruktorzy byli po prostu otyli – a dla mnie jeśli instruktor nie zapierdala razem z grupą, to trzeba poszukać innej szkoły ;)

    To nic osobistego oczywiście!

  7. jaruto pisze:

    W porządku ;)
    Tak to prawda. Krav Maga jest od dawna stawiana w złym świetle poprzez komercjalizację, chwytliwe hasełka, komandosi, policja itd. Jest dużo szkół w których się przesadza ze skutecznością tego systemu ale są i takie które podchodzą do tego ze zdrowym rozsądkiem. Miałeś po prostu pecha trafiając na takie szkoły.
    Krav Maga jest dobra jako nakładka na różne Sztuki Walki. Jeśli nie znasz podstaw uderzeń to będzie ci trudniej na treningach poza tym ja trenuję jeszcze K1, coś jak walki UFC i w połączeniu z Kravką jestem zadowolony z efektów bo niestety nasz instruktor choć jest dobry w tym co robi to nie stawia na uderzenia proste, sierpowe tak mocno jak na łokcie, młoty i kopnięcia chociaż dobrze uczy poruszania się w walce i nie jest bierną osobą, ma świetna kondycję mimo że jest taki misiek z niego. Prawdę mówiąc… Systemów walki do Sztuk walki nie powinno się porównywać bo mają zupełnie inną tematykę, inne zastosowania i skupiają się przede wszystkim na problemach które możesz spotkać na ulicy bo nie oszukujmy się, sama Kravka nie jest dobra na ring.
    Ale to nic nie szkodzi bo mamy jeszcze drugiego instruktora który wpaja nam resztę podstaw walki czyli stawia już na wszystko, często wracamy do podstaw a nie tylko stricte techniki Krav Maga ponadto główny instruktor ma ze sobą zastępców którzy nie trenowali tylko systemy i powiem ci szczerze jakby instruktorzy zaczęli coś ściemniać, źle się poruszać to bym po prostu stamtąd odszedł bo trenując na K1 mam równie dobrego fajtera co na Kravce tak więc widzę te same, dobre poruszanie się i uderzenia i nie ma mowy o ściemie. Mogę powiedzieć z całą stanowczością, że mam szczęście trenując w takim miejscu : )
    Z nożami to jest temat morze ale warto się tego uczyć nawet jeśli masz te 5% szans że wyjdziesz cało w starciu z nożem na ulicy natomiast co do ćwiczenia w butach – tak jest w każdej w każdym systemie walki i to nie jest nic niezwykłego.

  8. odin pisze:

    Nie rozumiem jak można ćwiczyć w butach… Przecież to jest murowane obicie przedramion, żeber, przepony, już nie mówię o nerkach… Dla mnie to jest lekceważenie zdrowia uczniów… Gdybyśmy na taekwondo i brawlingu mieli ćwiczyć w butach, to byśmy się pozabijali ;D Zresztą, u nas po jakimś czasie nie można było nawet używać gołych pięści na „łapach” – głównie z tego powodu że na którymś treningu owijki zaszły mi krwią z obitych kostek ;) A tutaj znowu wraca się do czasów boksowania i Muay Thai kiedy wyrabiasz sobie mocną znieczulice na rękach. K1 ćwiczyła moja koleżanka która mocno polecała mi ten styl, ale obserwując cały trening nie byłem specjalnie zainteresowany – bo w sumie nie różniło się to przesadnie od tego co już znałem.
    Musimy stworzyć sobie fanklub na DSie ;)

  9. jaruto pisze:

    Właśnie Odin w takich systemach początkujący nie kopią się w butach tam gdzie myślisz, kopie się zwykle w krocze zewnętrzną stroną podeszwy buta lub kolanem i każdy ma do tego ochraniacze na sobie. Jak się to tak słyszy to wydaje się głupie, nie? Co jest trudnego w kopnięciach na krocze? Tak się składa, że nie jest to trudne ale żeby błyskawicznie kopać w te miejsce i nie tracąc przy tym dynamiki nie jest już tak prosto. Poza tym nie zawsze może wyjść nam technika i co wtedy? Jeśli nie umiemy trzymać prawidłowo gardy i uderzać to szanse mamy zerowe. W butach przy systemach trenuje się głównie dlatego bo są wygodne i na ulicy przecież nie zdejmujesz butów jeśli już dojdzie do nieuniknionej konfrontacji. Chodzi o maksymalne odwzorowanie warunków panujących na ulicy.
    Na K1 co jakiś czas mam seminaria z Muay Thai, Brazilian Ju-Jitsu, Judo, czy MMA bo samo K1 to za mało i ja o tym doskonale wiem : )
    Popieram, przydałoby się założyć taki fanklub ^^

Add Comment Register

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>